Wiola Kaczmarek

Pierwszy akt tragedii wydarzył się w 2016 roku, kiedy pękł pierwszy tętniak w głowie Wioli. Wówczas sami lekarze byli w szoku, że wyszła z tego praktycznie bez żadnego uszczerbku na zdrowiu. Mąż Wioli liczył, że to był jednorazowy incydent i najgorsze mają za sobą. Los jednak chciał inaczej. Drugi tętniak pękł 5 października 2019 roku i zniszczył życie Wioli i jej rodziny. Całe szczęście, że w tym czasie w domu był syn, który podjął się reanimacji Wioli do momentu przyjazdu karetki. Niestety, tym razem tętniak wywołał ogromne spustoszenie w organizmie. Ze śpiączki Wiola wybudzała się 2 miesiące, ale wróciła do nas i to jest najważniejsze, że żyje. Taka informacja pojawiła się na zbiórce dla Wioli, która została założona we wrześniu 2020 r.

Co udało się osiągnąć?

Wiola od listopada 2020 roku przebywa w specjalistycznym ośrodku rehabilitacyjnym Origin w Krakowie, gdzie objęta jest opieką wielu specjalistów jednocześnie: zespołu fizjoterapeutów, neurologopedy, psychologa i neurologa. Każdego dnia spędza kilka godzin na sali rehabilitacyjnej, gdzie korzysta między innymi z nowoczesnej rehabilitacji robotycznej, terapii metodami specjalnymi, terapii funkcjonalnej oraz ćwiczeń funkcji poznawczych. Urządzenia wykorzystywane w rehabilitacji Wioli dają możliwości wykorzystania wirtualnej rzeczywistości i tzw. biofeedbacku, robot służący do reedukacji chodu pozwala na odtworzenie prawidłowego wzorca chodu, a robot ReoGo pozwala Wioli ćwiczyć słabszą rękę w aktywny sposób. Praca indywidualna z terapeutami i stosowane przez nich techniki neuromobilizacyjne pozwoliły Wioli stanąć na nogi i zrobić pierwsze kroki. W asyście Wiola jest w stanie poruszać się z pomocą chodzika na niewielkie odległości i każdego dnia pracuje nad prawidłową techniką chodzenia. Poprzez połączenie terapii PNF, oraz zastosowania ćwiczeń ręki łącznie z terapią orofacjalną poprawie ulega zarówno zdolność wykonywania ruchów prawą kończyną górną (wróciła funkcja chwytna i drobne ruchy ręki) jak i funkcje aparatu żucia i mowy. Dzięki pracy neurologopedycznej oraz miofunkcjonalnej terapii układu ruchu narządu żucia w chwili obecnej Wiola jest w stanie samodzielnie jeść, pozbyła się problemu z neurogennym napięciem stawów skroniowo-żuchwowych i bruksizmu. Od trzech miesięcy przy współpracy fizjoterapeuty, stomatologa i protetyka przygotowuje się do odbudowy nowego, pięknego uśmiechu.

Dalsze postępy rehabilitacyjne Wioli możecie śledzić w grupie licytacyjnej na Facebooku, założonej z myślą o pomocy Wioli: https://www.facebook.com/groups/2392317727740766